Sobota, 5 września 2026
Imieniny: Dorota, Wawrzyniec, Urban
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

87 lat po Westerplatte: Tusk ostrzega przed powtórką z Monachium i wzywa do jedności

Podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej premier Donald Tusk zaapelował o solidarność z Ukrainą i ostrzegł przed polityką ustępstw wobec agresora.
Wideo 87 lat po Westerplatte: Tusk ostrzega przed powtórką z Monachium i wzywa do jedności

Lekcja z Westerplatte: nikt nie może zostać sam

Dokładnie 87 lat po tym, jak o świcie 1 września 1939 roku pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do polskiej składnicy wojskowej, na Westerplatte ponownie wybrzmiały słowa o fundamentalnej lekcji płynącej z tamtych wydarzeń. Premier Donald Tusk, przemawiając do zgromadzonych, podkreślił, że najważniejszym wnioskiem z II wojny światowej jest to, iż państwo napadnięte przez agresora nigdy nie może zostać pozostawione samemu sobie. To przesłanie nabiera szczególnej mocy dzisiaj, gdy za wschodnią granicą Polski toczy się kolejna wojna, a Ukraina codziennie broni swojej niepodległości przed rosyjską agresją.

Szef rządu mówił wprost o konieczności wsparcia Ukrainy, aby nie dopuścić do powtórzenia błędów przeszłości. W jego ocenie nie może się powtórzyć układ monachijski z 1938 roku, kiedy to mocarstwa zachodnie zgodziły się na rozbiór Czechosłowacji w zamian za obietnicę pokoju ze strony Hitlera. Tusk ostrzegł, że polityka ustępstw wobec zła prowadzi donikąd, a świat, który patrzy obojętnie na cierpienie innych, sam staje się kolejnym celem agresora. Te słowa, wypowiedziane na historycznym polu walki, miały być przestrogą dla całego wolnego świata, który – jak podkreślił premier – musi wyciągnąć mądre wnioski z przeszłości.

„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może się powtórzyć Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Bohaterstwo nie zastąpi siły państwa i sojuszy

Premier przypomniał, że w przededniu wybuchu II wojny światowej załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie. Mimo to obrońcy Westerplatte przez siedem dni stawiali opór, stając się symbolem polskiego bohaterstwa. Jednak, jak zaznaczył Tusk, nawet większa liczba obrońców nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na rozpętanie wojny i bezkarną agresję. To właśnie ta bezsilność i brak reakcji sojuszników sprawiły, że Polska została osamotniona w obliczu potężnego wroga.

Dzisiejsze przesłanie premiera było jednoznaczne: bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. Polska musi polegać na własnej sile i realnych sojuszach, a nie na zaklęciach czy mitach. Tusk podkreślił, że kluczowe znaczenie ma prawdziwa siła państwa polskiego oraz odporność i solidarność sojuszu, w którym Polska odgrywa istotną rolę. To nawiązanie do obecnej pozycji Polski w NATO i UE, gdzie nasz kraj jest ważnym graczem, ale jednocześnie musi dbać o własne bezpieczeństwo.

„Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

„To tylko Ukraina” – ostrzeżenie przed powtórką błędów

Premier zwrócił uwagę, że przed wybuchem II wojny światowej świat bagatelizował zagrożenie, powtarzając: „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”, „może uda się uniknąć wielkiej wojny”. Dziś, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, pojawiają się podobne głosy, które próbują zminimalizować znaczenie tej wojny. Tusk przestrzegł, że jeśli świat powie „to tylko Ukraina”, to za kilka miesięcy lub lat usłyszy „to tylko Polska”. To bezpośrednie nawiązanie do sytuacji geopolitycznej, w której Polska jest obecnie ofiarą prowokacji i aktów dywersji ze strony Rosji, podobnie jak Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania czy ostatnio Niemcy.

Premier wspomniał także o rosyjskiej prowokacji dronowej w Lipsku, która ma być dowodem na to, że agresywne działania Rosji dotykają coraz więcej państw europejskich. To pokazuje, jak ważna jest dziś solidarność i wspólna odpowiedź państw na zagrożenia dla bezpieczeństwa europejskiego i światowego. Tusk wyraził nadzieję, że wszystkie narody i przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam. Jednocześnie przyznał, że słyszy głosy krytyki: „za dużo słów, za mało czynów”, co ma być impulsem do intensyfikacji działań na rzecz wsparcia Ukrainy.

„Jeśli my dzisiaj powiemy “to tylko Ukraina”, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu “to tylko Polska”. (…) Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Liczby, które zobowiązują: ofiary wojny i współczesne zagrożenia

W swoim przemówieniu premier przywołał dramatyczne statystyki II wojny światowej, które powinny być przestrogą dla współczesnych pokoleń. Konflikt pochłonął 80 milionów ofiar na całym świecie, w tym 6 milionów obywateli Polski. Te liczby pokazują, jak ogromną cenę zapłaciła ludzkość za bierność i politykę ustępstw wobec agresora. Dziś, gdy za polską granicą trwa wojna, a tysiące ludzi, w tym dzieci, ginie pod bombami w Ukrainie, doświadczenia przeszłości stają się jeszcze bardziej aktualne.

Premier podkreślił, że z ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata – Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze, ale realne zobowiązanie do obrony wspólnych wartości. Tusk zaznaczył, że to Rosja rozpoczęła kolejną wojnę, a odpowiedzialnością całego świata Zachodu jest twarda postawa wobec niej. Najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata.

  • 87 lat temu wybuchła II wojna światowa – 1 września 1939 r.
  • 80 milionów ofiar II wojny światowej na świecie, w tym 6 milionów obywateli Polski
  • Załoga Westerplatte liczyła ok. 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie

Westerplatte wciąż aktualne: co to oznacza dla mieszkańców Pruszcz Gdańskiego?

Dla mieszkańców Pruszcz Gdańskiego i okolic, którzy często odwiedzają Gdańsk i Westerplatte, tegoroczne obchody mają szczególny wymiar. To właśnie na Westerplatte, oddalonym o zaledwie kilkanaście kilometrów od naszego miasta, rozegrały się wydarzenia, które zapoczątkowały najtragiczniejszy konflikt w historii ludzkości. Lokalna społeczność od pokoleń pielęgnuje pamięć o tych wydarzeniach, a szkoły z Pruszcz Gdańskiego regularnie organizują wycieczki na Westerplatte, aby młode pokolenie mogło poznać historię tego miejsca.

Jednak przesłanie płynące z Westerplatte nie jest tylko lekcją historii – to także przestroga na dziś. W obliczu wojny w Ukrainie i rosyjskich prowokacji wymierzonych w państwa NATO, mieszkańcy Pruszcz Gdańskiego, podobnie jak wszyscy Polacy, muszą być świadomi, że bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze. Nasze miasto, położone w pobliżu ważnych szlaków komunikacyjnych i lotniska w Gdańsku, może odczuć skutki ewentualnego kryzysu. Dlatego tak ważne jest, abyśmy jako społeczność lokalna wspierali działania na rzecz wzmocnienia obronności i jedności sojuszu, a także pamiętali, że bohaterstwo naszych przodków nie może pójść na marne.

Obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej to dla nas wszystkich okazja do refleksji nad tym, jak kruchy jest pokój i jak ważna jest solidarność. W Pruszczu Gdańskim, podobnie jak w całej Polsce, pamięć o Westerplatte pozostaje żywa, a jej przesłanie – „nigdy więcej samotności w obliczu agresji” – powinno przyświecać zarówno politykom, jak i zwykłym obywatelom. To od nas wszystkich zależy, czy wyciągniemy właściwe wnioski z historii i czy nie pozwolimy, aby świat ponownie odwrócił wzrok od zła.