Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian
Polityka krajowa

Rząd zapowiada koniec „saloników VIP” i przyspiesza e-rejestrację w publicznej ochronie zdrowia

03.07.2026 Wideo
3 główne obszary zmian w ochronie zdrowia wskazał premier Donald Tusk: likwidację nadużyć, uszczelnienie kolejek i przyspieszenie e-rejestracji.
Wideo Rząd zapowiada koniec „saloników VIP” i przyspiesza e-rejestrację w publicznej ochronie zdrowia

Równe zasady dostępu do leczenia mają stać się standardem

Rząd zapowiada zdecydowane działania wobec praktyk, które mają prowadzić do nierównego traktowania pacjentów w publicznej ochronie zdrowia. Premier Donald Tusk podkreślił, że priorytetem jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii wynikających zarówno ze złej woli pojedynczych lekarzy, jak i ze słabości całego systemu. W jego ocenie dostęp do świadczeń medycznych musi być równy dla wszystkich, bez wyjątków i bez uprzywilejowanych ścieżek. Szczególnie ostro wskazał na potrzebę zniknięcia praktyk określanych jako „saloniki VIP”, które pozwalają omijać zasady obowiązujące zwykłych pacjentów.

To podejście ma znaczenie nie tylko dla osób czekających na wizytę, ale także dla całej organizacji publicznej opieki zdrowotnej. Gdy jedna grupa pacjentów może zyskać szybszy dostęp dzięki nieformalnym układom, kolejki stają się mniej przewidywalne, a zaufanie do systemu wyraźnie spada. W praktyce oznacza to, że pacjent zapisujący się zgodnie z zasadami może być wypychany dalej w kolejce przez rozwiązania działające poza przejrzystymi regułami. Rząd wiąże więc walkę z nadużyciami nie tylko z porządkiem organizacyjnym, ale też z poczuciem elementarnej sprawiedliwości w systemie finansowanym ze środków publicznych.

„Dla rządu najważniejsze jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii, które są efektem złej woli pojedynczych lekarzy oraz słabości systemu. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla takich praktyk, a konsekwencje będą wyciągane”

Donald Tusk, premier

W wystąpieniu pojawił się też wyraźny sygnał, że odpowiedzialność za patologie nie może sprowadzać się wyłącznie do indywidualnych przypadków. Według szefa rządu problem jest szerszy i wynika z konstrukcji systemu, który bywa podatny na obchodzenie zasad. Dlatego działania naprawcze mają obejmować nie tylko pojedyncze decyzje kadrowe, ale także zmiany organizacyjne. Z punktu widzenia pacjentów oznacza to, że zapowiadane reformy mają zmniejszyć liczbę sytuacji, w których dostęp do lekarza zależy od znajomości, nieformalnej ścieżki albo miejsca zajmowanego w układzie szpitalnym.

Szpital Południowy i inne placówki pod lupą zmian systemowych

Nieprawidłowości ujawnione w Szpitalu Południowym w Warszawie zostały przedstawione jako przykład szerszego zjawiska, a nie odosobniony incydent. W praktyce oznacza to, że podobne mechanizmy mogą występować także w innych placówkach w kraju. Rząd zwraca uwagę, że same dymisje nie rozwiązują problemu, jeśli system pozostaje podatny na obchodzenie reguł. Właśnie dlatego po ujawnieniu nieprawidłowości ważne stało się nie tylko rozliczenie osób odpowiedzialnych, ale też przebudowa procedur.

W związku z sytuacją w warszawskim szpitalu doszło już do rezygnacji osób odpowiedzialnych za nadzór, w tym do dzisiejszych dymisji dwóch wiceprezydent Warszawy. Według rządu to jednak dopiero początek, a nie zamknięcie sprawy. Najistotniejsze ma być trwałe usunięcie mechanizmów, które pozwalają na nierówne traktowanie pacjentów. Dla zwykłych osób oznacza to oczekiwanie, że niezależnie od miejsca zamieszkania i rodzaju placówki, kolejka będzie działała według jasnych i możliwych do sprawdzenia zasad.

W tym kontekście premier wskazał także na konieczność przyspieszenia prac nad rozwiązaniami, które mają poprawić przejrzystość systemu. Jednym z nich jest e-rejestracja, która ma uporządkować proces zapisywania się na wizyty. Z perspektywy pacjenta najważniejsze jest to, że elektroniczny system może ograniczyć uznaniowość i ułatwić kontrolę tego, kto, kiedy i na jakich zasadach trafia do kolejki. Jeżeli takie narzędzie zostanie wdrożone skutecznie, łatwiej będzie też wykrywać odstępstwa od reguł.

E-rejestracja i kontrola kolejek mają utrudnić omijanie zasad

Premier polecił maksymalne przyspieszenie prac nad ostatecznym wdrożeniem e-rejestracji. Według zapowiedzi ma ona zapewnić większą transparentność kolejek i pomóc w identyfikowaniu miejsc, w których dochodzi do nieprawidłowości. To ważne, ponieważ obecny problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych nadużyć, ale także tego, że nie wszędzie widać dokładnie, jak przebiega zapis i kto faktycznie korzysta z pierwszeństwa. Elektroniczny system ma więc pełnić nie tylko funkcję techniczną, ale również kontrolną.

Rząd chce również uszczelnić system tak, aby nie dało się omijać obowiązujących kolejek przez nieformalne praktyki. W tym kontekście wymieniono między innymi funkcjonowanie tzw. „zeszytu” w szpitalach, czyli rozwiązań opartych na zapisach poza oficjalnym obiegiem. Dla pacjentów takie mechanizmy oznaczają mniejszą przewidywalność i ryzyko, że formalna kolejka przestaje być jedynym kryterium dostępu do świadczeń. W praktyce uszczelnienie systemu ma więc chronić osoby, które zapisują się uczciwie i czekają według obowiązujących zasad.

„Wydałem polecenie maksymalnego przyspieszenia prac nad ostatecznym wdrożeniem e-rejestracji. Rozwiązanie zapewni transparentność kolejek i ułatwi wskazanie, gdzie doszło do nieprawidłowości”

Donald Tusk, premier

Szef rządu zaznaczył też, że eliminowanie nadużyć leży w interesie nie tylko pacjentów, lecz również większości pracowników ochrony zdrowia. To istotny element całej zapowiedzi, ponieważ nie chodzi wyłącznie o karanie czy piętnowanie środowiska medycznego, ale o uporządkowanie zasad działania systemu. Jeśli kolejki staną się bardziej przejrzyste, łatwiej będzie oddzielić uczciwą pracę od działań, które podważają zaufanie do publicznej służby zdrowia. W efekcie zmiany mają wspierać tych lekarzy, pielęgniarki i innych pracowników, którzy działają zgodnie z regułami.

  • Premier polecił przyspieszenie wdrożenia e-rejestracji.
  • Rząd chce zlikwidować praktyki określane jako „saloniki VIP”.
  • Wskazano na konieczność uszczelnienia kolejek, także wobec nieformalnych zapisów typu „zeszyt”.

„Lekarze milionerzy” i kontrola zarobków w publicznej służbie zdrowia

W wystąpieniu pojawił się również temat osób określanych jako „lekarze milionerzy”. Rząd chce wyeliminować sytuacje, w których system ochrony zdrowia jest wykorzystywany do generowania bardzo wysokich dochodów kosztem realnej opieki nad pacjentem. Premier zwrócił też uwagę na zjawisko tzw. „lekarzy z walizkami”, którzy mają realizować drogie procedury w wielu placówkach jednocześnie. W jego ocenie prowadzi to do wysokich zarobków, ale nie musi oznaczać odpowiedniego zaangażowania w leczenie pacjentów.

Dlatego szef rządu oczekuje od Minister Zdrowia i prezesa NFZ przygotowania jasnych rekomendacji systemowych. W praktyce chodzi o rozwiązania, które pozwolą lepiej kontrolować sposób korzystania z publicznych środków i sprawdzić, gdzie wykonywana jest praca finansowana przez państwo. Premier zaapelował także o kontrolę zarobków medyków pracujących w publicznej służbie zdrowia, prosząc o to, by odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miała wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych pieniędzy. To ma zwiększyć przejrzystość bez odbierania szacunku do pracy i wynagrodzeń personelu medycznego.

„Wiemy, że istnieje zjawisko tzw. „lekarzy z walizkami”, którzy realizują drogie procedury w wielu placówkach, generując bardzo wysokie dochody, ale de facto nie zajmują się pacjentem. To zjawisko musi być ukrócone”

Donald Tusk, premier

„Zwracam się do reprezentacji środowiska medycznego, żebyście pomogli naprawić ten stan rzeczy i nie szukali konfrontacji. To jest zarówno w interesie pacjentów, jak i lekarzy”

Donald Tusk, premier

W praktyce zapowiadane zmiany mogą mieć znaczenie dla każdego, kto korzysta z publicznej opieki zdrowotnej. Jeśli system będzie dokładniej monitorowany, pacjenci powinni łatwiej zrozumieć, na jakiej zasadzie trafiają do kolejki i dlaczego jedni czekają dłużej, a inni krócej. Dla osób pracujących w ochronie zdrowia oznacza to z kolei większą przejrzystość zasad i potencjalnie mniej miejsca na nieformalne układy. Rząd wiąże te działania z przekonaniem, że porządek w systemie jest warunkiem jego skuteczności.

Szerszy kontekst: bezpieczeństwo, Europa i odpowiedzialność państwa

W końcowej części wystąpienia premier odniósł się także do spraw wykraczających poza ochronę zdrowia. Mówił o przygotowaniach Polski do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze i o rosnącej odpowiedzialności Europy za własne bezpieczeństwo. Zaznaczył, że Władysław Kosiniak-Kamysz współpracuje z Radosławem Sikorskim, a przekaz kierowany do Prezydenta ma być bardzo precyzyjny. Przypomniał też, że prezydent reprezentuje Polskę na szczytach NATO zgodnie z wieloletnią tradycją.

Według premiera szczyt w Ankarze ma de facto zamknąć etap, w którym Europa, w tym Polska, bierze większą odpowiedzialność za własną obronność. Chodzi przede wszystkim o finansowanie i gotowość militarną w obszarze broni konwencjonalnej. Polska została wskazana jako przykład dla NATO w tym zakresie. Choć temat bezpieczeństwa nie dotyczy bezpośrednio kolejek do lekarza, pokazuje sposób myślenia rządu o państwie: także w służbie zdrowia ma obowiązywać większa przejrzystość, odpowiedzialność i realna kontrola nad tym, jak działają publiczne instytucje.