Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian
Polityka krajowa

Szczyt w Gdańsku: państwa wschodniej flanki wskazały Rosję jako główne zagrożenie

25.06.2026 Wideo
W Gdańsku spotkali się liderzy państw wschodniej flanki UE i NATO. Rozmowy dotyczyły bezpieczeństwa regionu, wsparcia dla Ukrainy i dalszych inwestycji w obronność.
Wideo Szczyt w Gdańsku: państwa wschodniej flanki wskazały Rosję jako główne zagrożenie

Gdańskie spotkanie państw wschodniej flanki

W Gdańsku odbył się Szczyt Wschodniej Flanki, zorganizowany równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy. Spotkanie miało znaczenie dla całego regionu, ponieważ dotyczyło bezpieczeństwa państw graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą oraz wspólnej odpowiedzi Europy na rosnące napięcia. W rozmowach uczestniczyli przywódcy krajów położonych na północno-wschodniej i wschodniej granicy Unii Europejskiej, a także przedstawiciele instytucji unijnych. Efektem obrad była wspólna deklaracja polityczna przyjęta przez sygnatariuszy.

W spotkaniu wzięli udział prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. Stronę unijną reprezentowali przedstawiciele instytucji europejskich, w tym szefowa Komisji Europejskiej i komisarz odpowiedzialny za obronę. Polska podkreślała podczas rozmów, że bezpieczeństwo wschodniej granicy nie może być traktowane wyłącznie jako problem państw przyfrontowych, lecz jako zadanie całej Unii Europejskiej. Ten postulat, zgłaszany przez Warszawę od lat, był jednym z głównych wątków gdańskiego spotkania.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W przyjętej po rozmowach Deklaracji Gdańskiej państwa uczestniczące uznały Rosję za największe, bezpośrednie i długoterminowe zagrożenie dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności w obszarze euroatlantyckim. Taka ocena pokazuje wspólne stanowisko państw regionu wobec wojny za wschodnią granicą i wobec działań Moskwy w Europie. Dokument wskazuje również, że odpowiedź na te zagrożenia ma obejmować nie tylko działania wojskowe, ale też inwestycje infrastrukturalne, rozwój przemysłu obronnego i utrzymanie współpracy z partnerami spoza Unii.

Ważnym elementem rozmów był również wymiar transatlantycki. Uczestnicy podkreślali, że bezpieczeństwo Europy nadal opiera się na silnych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi oraz na praktycznej współpracy obronnej z USA. W realiach wojny w Ukrainie i napięć na wschodniej granicy oznacza to zarówno obecność sojuszniczą, jak i trwałe powiązanie europejskich planów obronnych z polityką NATO. Dla państw położonych najbliżej rosyjskiej strefy wpływów ten wątek pozostaje jednym z najważniejszych.

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Drugi szczyt tego formatu i ostrzeżenia przed eskalacją

Gdańskie rozmowy były drugim spotkaniem liderów państw w tym formacie. Pierwszy szczyt odbył się w Helsinkach w 2025 roku, gdzie zainaugurowano współpracę krajów wschodniej flanki w obecnym układzie politycznym. Celem tej formuły jest koordynacja działań i uzgadnianie polityki bezpieczeństwa przez państwa najbardziej narażone na skutki agresywnej polityki Rosji. Kontynuacja spotkań ma służyć szybszemu reagowaniu na zagrożenia i wspólnemu planowaniu.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, Premier Finlandii

Podczas wspólnego wystąpienia po szczycie premier Donald Tusk mówił o niestabilnej sytuacji bezpieczeństwa i ryzyku dalszych napięć w najbliższym czasie. Wskazał, że państwa regionu muszą przygotowywać się na różne scenariusze eskalacji, ponieważ to właśnie one są bezpośrednio wystawione na zagrożenia wynikające z położenia geograficznego. Chodzi zarówno o granice z Rosją, jak i z Białorusią oraz sąsiedztwo Ukrainy. W praktyce oznacza to konieczność ściślejszej współpracy rządów, służb i struktur wojskowych.

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Kontekst polityczny tych deklaracji jest szeroki. Państwa wschodniej flanki od miesięcy podnoszą, że ciężar odstraszania i ochrony granicy zewnętrznej Unii Europejskiej spoczywa w największym stopniu właśnie na nich. Dotyczy to wydatków budżetowych, modernizacji wojska, ochrony granic, bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej i wsparcia logistycznego dla Ukrainy. Spotkanie w Gdańsku miało więc nie tylko wymiar symboliczny, ale też praktyczny, bo służyło potwierdzeniu wspólnego stanowiska wobec partnerów unijnych i sojuszniczych.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, Prezydent Litwy

"Jedność powinna dotyczyć północy i południa, powinna sięgać od wschodu do zachodu i obejmować także basen Morza Czarnego"

Nicușor Dan, Premier Rumunii

Wydatki na obronność, Bałtyk i wspólne projekty

Jednym z najważniejszych tematów szczytu były nakłady na obronność. Polska została wskazana jako jedno z państw przeznaczających największą część środków na bezpieczeństwo i obronę, co wzmacnia jej pozycję w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi i w debacie europejskiej. Premier Donald Tusk podał, że łącznie na obronę bezpośrednią i działania związane z obronnością ma przypadać 7 proc. To poziom, który pokazuje skalę finansowego wysiłku podejmowanego przez Warszawę na tle regionu i całej Europy.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Podobne deklaracje padły ze strony Estonii. Premier Kristen Michal poinformował, że poziom wydatków tego kraju na obronność wynosi 5,4 proc. PKB. Wskazano przy tym, że ostatnie sześć miesięcy było okresem intensywnych działań wzmacniających bezpieczeństwo. To pokazuje, że kraje regionu nie ograniczają się do politycznych deklaracji, ale prowadzą konkretne działania budżetowe i organizacyjne.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, Premier Estonii

Podczas szczytu mówiono także o ochronie Morza Bałtyckiego i zagrożeniach dla infrastruktury oraz żeglugi. Premier Szwecji Ulf Kristersson zwrócił uwagę na działania jego kraju wobec tzw. floty cieni i na potrzebę egzekwowania prawa międzynarodowego. W praktyce chodzi o kontrolę aktywności na Bałtyku i ochronę zasobów morskich znajdujących się na obszarze wschodniej flanki. Ten wątek ma znaczenie również dla północnej Polski, ponieważ bezpieczeństwo morskie wpływa na handel, energetykę i funkcjonowanie portów.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

"Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, Premier Szwecji

Komisarz Andrius Kubilius przypomniał z kolei, że to właśnie kraje położone na wschodniej flance ponoszą dziś największy ciężar inwestycji obronnych na rzecz całej Europy. Zwrócił uwagę na program SAFE i skalę środków wykorzystywanych przez państwa regionu. Według przedstawionych danych 76 mld euro z tego projektu trafia właśnie do krajów flanki wschodniej. Ten argument miał podkreślić, że bezpieczeństwo regionu jest finansowane w duchu europejskiej solidarności, ale też wymaga dalszego zaangażowania całej wspólnoty.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz ds. obrony
  • Szczyt w Gdańsku był drugim spotkaniem państw tego formatu; pierwsze odbyło się w Helsinkach w 2025 roku.
  • Polska zapowiedziała przeznaczenie 7 proc. na obronę bezpośrednią i działania związane z obronnością.
  • Estonia zadeklarowała wydatki obronne na poziomie 5,4 proc. PKB.
  • Ostatnie 6 miesięcy wskazano jako okres intensywnych działań wzmacniających bezpieczeństwo.
  • 76 mld euro z programu SAFE wykorzystują kraje wschodniej flanki.

Wsparcie dla Ukrainy i wspólna deklaracja po rozmowach

Sygnatariusze przyjęli wspólną deklarację, w której zapisano konieczność dalszego szerokiego wsparcia dla Ukrainy. Chodzi o pomoc militarną, finansową i polityczną, a także o poparcie dla integracji Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi. W obecnej sytuacji geopolitycznej państwa regionu uznają ten kierunek za element własnego bezpieczeństwa, a nie wyłącznie za gest solidarności wobec sąsiada. To ważny sygnał wobec partnerów zachodnich, że flanka wschodnia oczekuje kontynuacji wspólnej polityki wobec Kijowa.

Deklaracja Gdańska obejmuje również rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury i zwiększanie wydatków na bezpieczeństwo. Oznacza to, że współpraca ma wykraczać poza bieżące konsultacje polityczne i prowadzić do konkretnych inwestycji. Dla państw regionu istotne są zarówno zdolności wojskowe, jak i przygotowanie zaplecza transportowego, energetycznego i logistycznego. W warunkach przedłużającej się wojny za wschodnią granicą te elementy stają się częścią szerszej polityki odporności państwa.

Spotkanie zakończyło się potwierdzeniem jedności i solidarności państw wschodniej flanki oraz pełnego wsparcia ze strony Unii Europejskiej dla działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu. Z politycznego punktu widzenia był to sygnał, że kraje położone najbliżej rosyjskiego zagrożenia chcą mówić wspólnym głosem i oczekują równie jednoznacznego zaangażowania od całej wspólnoty. Gdańsk stał się miejscem kolejnego etapu tej współpracy, która ma być kontynuowana po ubiegłorocznym spotkaniu w Helsinkach. Dla mieszkańców regionu, także Pomorza, oznacza to dalsze decyzje dotyczące bezpieczeństwa granic, infrastruktury i obecności sojuszniczej w tej części Europy.