Tusk zapowiada twarde rozliczenie afery Zondacrypto. Prezydent wetuje ustawę po raz czwarty?
Premier odpowiada na prezydencki projekt ustawy o kryptoaktywach
Podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się wprost do złożonego w Sejmie drugiego projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, którego autorem jest prezydent Karol Nawrocki. Szef rządu nie zostawił na nim suchej nitki, nazywając propozycję „kompromisem z czystym złem” i podkreślając, że czas na polityczną groteskę w tej sprawie definitywnie się skończył. To kolejny rozdział sporu między rządem a Pałacem Prezydenckim o to, w jaki sposób uregulować rynek walut cyfrowych w Polsce.
Przypomnijmy, że to już czwarte podejście do ustawy regulującej kryptoaktywa – wcześniej prezydent trzykrotnie zawetował rządowy projekt, który miał uporządkować ten rynek i zwiększyć bezpieczeństwo jego uczestników. Zdaniem premiera, weto nie miało nic wspólnego z merytoryczną oceną przepisów, a było elementem szerszej gry politycznej. Tusk wprost powiedział, że rozumie strach i panikę w opozycji oraz w Pałacu Prezydenckim, ale nie zgodzi się na inicjatywy, które w rzeczywistości chronią interesy grup przestępczych działających na rynku kryptowalut.
Prezydencki minister Zbigniew Bogucki przekonywał, że nowy projekt jest „bliźniaczo podobny” do poprzedniej propozycji głowy państwa. Dla premiera to dowód na to, że środowisko prezydenckie nie ma zamiaru realnie rozwiązać problemu, a jedynie blokować jakiekolwiek skuteczne regulacje. – „Czas na groteskę się skończył. Rozumiem strach i panikę w opozycji i Pałacu Prezydenckim, ale nie zgodzimy się na polityczne inicjatywy, które są nazywane kompromisem. To, co oni proponują, jest kompromisem z czystym złem” – grzmiał szef rządu.
Trzy weto i blokada regulacji. O co naprawdę chodziło?
Rządowy projekt ustawy o kryptoaktywach, który trzykrotnie został zawetowany przez prezydenta, miał przede wszystkim uporządkować rynek, który w ostatnich latach stał się pożywką dla oszustów i przestępców. Przepisy zakładały wprowadzenie skutecznego nadzoru nad giełdami kryptowalut, a także wyposażenie służb w narzędzia do blokowania stron internetowych, które narażają obywateli na straty finansowe. To właśnie ten zapis był kością niezgody – według Tuska, jeszcze w trakcie prac nad pierwszą wersją ustawy pojawiła się poprawka forsowana przez giełdę Zondacrypto, która miała wyłączyć możliwość blokowania niebezpiecznych witryn.
Premier przypomniał również, że poprawka została podpisana przez ministra Boguckiego, co – w jego ocenie – pokazuje, że środowisko prezydenckie świadomie działało na rzecz osłabienia państwa. – „Kiedy proponowaliśmy pierwszą ustawę, wpłynęła poprawka forsowana przez Zondacrypto, która dotyczyła przepisu umożliwiającego państwu blokowanie stron internetowych, których działanie narażało obywateli na szkody. Poprawka podpisana przez Min. Boguckiego próbowała zablokować to i uniemożliwić działanie państwa” – mówił Tusk.
Po odrzuceniu tej poprawki pojawił się kolejny argument przeciwko rządowemu projektowi. Tym razem krytycy, w tym politycy Konfederacji i PiS, twierdzili, że ustawa jest zbyt obszerna. – „Liderzy opozycji i Prezydent odrzucali rządową ustawę, ponieważ uważali, że jest za długa. Tymczasem projekt rządowy miał 106 stron i 168 artykułów, a projekt autoryzowany przez Prezydenta Nawrockiego – 108 stron i 170 artykułów” – wyliczał premier, nazywając całą sytuację groteskową. Jego zdaniem, prawdziwym powodem blokady była chęć uniemożliwienia państwu skutecznego nadzoru nad rynkiem, na którym dochodzi do poważnych nadużyć.
Maszyna rozliczeń ruszyła. Śledztwo w sprawie Zondacrypto nabiera tempa
Najważniejszą deklaracją premiera była jednak zapowiedź, że sprawa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto zostanie wyjaśniona do końca, a osoby odpowiedzialne za mataczenie i ochronę brudnych interesów poniosą konsekwencje. – „Niestety, to, co miało się stać zgodnie z interesami, stało się. Kto miał zniknąć – zniknął. Komu miano wypłacić pieniądze – wypłacono. Jaką ustawę trzeba było zablokować – zablokowano. Maszyna rozliczeń tej afery ruszyła i nikt jej nie zatrzyma, nawet pseudo-inicjatywy Prezydenta Nawrockiego. Skończyło się mataczenie i bezkarna ochrona brudnych interesów” – powiedział stanowczo Donald Tusk.
Jak ustaliliśmy, śledztwo prowadzone przez prokuraturę ma charakter rozwojowy, a w sprawie mogą pojawić się kolejne aresztowania. To sygnał, że rząd nie zamierza odpuścić i będzie dążył do ukarania wszystkich zamieszanych w tę aferę osób. Warto przypomnieć, że Zondacrypto była jedną z największych giełd kryptowalut w Polsce, a jej upadek dotknął tysiące inwestorów, którzy stracili oszczędności życia. Sprawa ujawniła również luki w polskim systemie prawnym, które umożliwiały działanie nieuczciwych podmiotów.
Polscy uczniowie w czołówce Europy. Wyniki badania PISA
Premier wykorzystał dzisiejszą konferencję nie tylko do mówienia o kryptowalutach, ale także do pogratulowania polskim nauczycielom, uczniom i rodzicom znakomitych wyników w międzynarodowym badaniu PISA. Jak wynika z opublikowanych danych, polscy piętnastolatkowie znaleźli się w europejskiej czołówce, osiągając najlepsze wyniki w matematyce, naukach przyrodniczych i rozumieniu czytanego tekstu. – „Z matematyki jesteśmy drudzy w Unii Europejskiej. W naukach przyrodniczych jesteśmy na trzecim miejscu w całej Unii Europejskiej, w rozumieniu tekstu również” – mówił widocznie zadowolony Tusk.
To ogromny sukces polskiej edukacji, zwłaszcza w kontekście ostatnich lat, które stały pod znakiem pandemii i nauki zdalnej. W matematyce Polska znalazła się w gronie takich krajów jak Estonia, Finlandia i Irlandia, które od lat przodują w europejskich rankingach edukacyjnych. Premier nie krył satysfakcji, podkreślając, że takie wydarzenia jak dobre wyniki uczniów czy program in vitro to powody do prawdziwej radości. – „Bardzo się cieszę, że dzisiaj polscy uczniowie są najlepszymi na kontynencie. To jest naprawdę powód do wielkiej satysfakcji. Takie rzeczy jak tysiące urodzeń z in vitro czy nadzieje naszych uczniów, że będą przygotowani do życia najlepiej w Europie to są te zdarzenia, które cieszą mnie najbardziej” – dodał.
Co to oznacza dla mieszkańców Pruszcz Gdańskiego i okolic?
Choć sprawy związane z kryptowalutami i edukacją mogą wydawać się odległe od codzienności mieszkańców Pruszcz Gdańskiego, mają one realny wpływ na nasze lokalne środowisko. Przede wszystkim, upadek giełdy Zondacrypto dotknął także inwestorów z naszego regionu – w Trójmieście i okolicach działało wiele osób, które zainwestowały w kryptowaluty, licząc na szybki zysk. Wiele z nich straciło oszczędności, a brak odpowiednich regulacji prawnych utrudniał dochodzenie swoich praw. Zapowiedź premiera o twardym rozliczeniu afery to sygnał dla lokalnych poszkodowanych, że ich sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan.
Z kolei sukces polskich uczniów w badaniu PISA to powód do dumy także dla naszych szkół. W Pruszczu Gdańskim od lat stawiamy na edukację, a wyniki naszych uczniów w ogólnopolskich testach są często powyżej średniej. Warto, aby rodzice i nauczyciele z naszego miasta docenili ten sukces i dalej inwestowali w rozwój dzieci. Dobre wyniki w nauce to przepustka do lepszego życia – zarówno dla młodych ludzi, jak i dla całej społeczności lokalnej.
W kontekście lokalnym warto również wspomnieć, że w Pruszczu Gdańskim i powiecie gdańskim działa wiele firm i instytucji, które mogą skorzystać na uporządkowaniu rynku kryptowalut. Bezpieczne i regulowane obroty cyfrowymi aktywami to szansa na rozwój innowacyjnych przedsięwzięć, które tworzą nowe miejsca pracy. Dlatego też mieszkańcy naszego regionu powinni z uwagą śledzić dalsze losy ustawy i całej afery Zondacrypto.
Podsumowanie – co dalej?
Dzisiejsze wystąpienie premiera to jasny sygnał, że rząd nie zamierza tolerować blokowania ważnych regulacji i będzie konsekwentnie dążył do rozliczenia afery Zondacrypto. Jednocześnie sukces polskich uczniów pokazuje, że mamy się czym pochwalić na arenie międzynarodowej. Teraz wszystko zależy od tego, czy parlament będzie w stanie przełamać weto prezydenta i uchwalić ustawę, która realnie ochroni obywateli przed oszustwami na rynku kryptowalut. Jak zapowiedział premier, „maszyna rozliczeń” już ruszyła i nic jej nie zatrzyma.